Sono venuta qui due volte, la prima per colazione, la seconda dopo cena. La prima mi sono trovata abbastanza bene, il gelato era okay e la brioche pure. La seconda volta io e le mie amiche siamo venute dopo cena, è stata ordinata una crepe e delle bottigline d'acqua (perché eravamo molto poene) in più è stato chiesto un bicchiere di acqua e limone. Evidentemente l'ordine è stato frainteso perché è arrivata al tavolo una spremuta di limone che abbiamo pagato 4 euro, prezzo che secondo me è un po' altino. Ha gelato per vegani.
Trafiłem do Bar Vittorio przypadkowo, na śniadanie podczas spaceru nad zatokę. Miła obsługa przez Pana Włocha. Wszystko co miał na wystawie dokładnie opisał wraz z podaniem cen. Podczas nabijania na kasę również wszystko dokładnie opisane. Bez dodatkowej opłaty "narodowościowej" (jak w co niektórych lokalach gdzie po zapytaniu o cenę w języku innym niż włoski, następuje chwila zastanowienia).